"Zielona Szkoła jest – The Best" (film, zdjęcia)

Od początku roku szkolnego nasze klasy III b i III c przygotowywały się do wyjazdu na „ Zieloną Szkołę” . Zbieraliśmy pieniążki organizując kiermasze, odkładaliśmy kieszonkowe do skarbonki i udało się !!!! Od 8 do 12 czerwca 2015 r. spędziliśmy wspaniale czas na „Zielonej Szkole”. Wyruszyliśmy razem z „ Tropem Przygody” po przygodę :) . W poniedziałek rano czekał na nas autokar, a my z walizkami ( niektórzy z WALIZAMI :) ) zapakowaliśmy się i ruszyliśmy w drogę. Rodzicom kręciła się łezka w oku, my udawaliśmy „twardzieli”, bo wiedzieliśmy, że na takim wyjeździe musimy też nauczyć się tęsknić za rodzicami.

 

Panie przypomniały nam też o tym, że zdajemy sprawdzian z samodzielności. W autokarze było bardzo wesoło, tak jak na wszystkich naszych klasowych wyjazdach. Śpiewaliśmy, bo wtedy czas szybciej leci. Staraliśmy się, by nie zadawać pytania: „ Daleko jeszcze?”. Ten wyjazd był nieco inny niż poprzednie, gdyż nie pojechały z nami nasze PANIE :) tylko CIOCIE – Beatka, Monika, Tereska, Dorotka. Fajnie, chociaż przez tydzień zamienić Panie na Ciocie :) .Cieszymy się bardzo, że w poniedziałek zwiedziliśmy Kraków. Zobaczyliśmy na własne oczy Wawel, Sukiennice, Smoka Wawelskiego wysłuchaliśmy hejnału z Wieży Mariackiej. Na zakończenie – wizyta w najmniejszej fabryce cukierków. Zobaczyliśmy, jak robi się nasze ulubione słodkości. Z Krakowa udaliśmy się do Szaflar. Tam było miejsce naszego zakwaterowania. Pierwsza noc bez rodziców. To były niesamowite emocje, ale oczywiście zdaliśmy egzamin na 6 :) . A we wtorek po śniadaniu wyruszyliśmy na wędrówkę po przepięknej Dolinie Kościeliskiej. I tu nasze nogi nas nie słuchały. Ciut, ciut marudziliśmy, bo wędrówka była długa, ale widoki przepiękne….. Już wiemy skąd wzięło się powiedzenie „ Cudze chwalicie, swego nie znacie”. W powrotnej drodze zmoczył nas deszcz, ale nie przeszkadzało nam to w wędrówce. Szczęśliwi, zmoknięci i ciut zmęczeni dotarliśmy do autokaru. Po obiedzie czekało nas dużo atrakcji, gdyż pojechaliśmy na baseny termalne do Białki Tatrzańskiej. Tam dopiero była radocha. Dla nas i dla cioć :) . W środę zwiedziliśmy Zakopane – sławetne Krupówki, wjechaliśmy wyciągiem na skocznię narciarską, było super. Ponieważ nasze nogi odpoczęły po Dolinie Kościelskiej, cała nasza ekipa weszła i zeszła z Gubałówki o własnych siłach. Ciocie były z nas dumne. Warto było - widoki cudowne, nie da się tego opisać. A wieczorem dyskoteka i super zabawy. W czwartek wszyscy podekscytowani wjeżdżaliśmy na Kasprowy Wierch. Chmury zrobiły nam psikusa, gdyż zasłoniły widoki, ale na kilka chwil słoneczko wyszło i mogliśmy podziwiać świat z wysoka. Pani Klaudia – super przewodniczka na szczycie przeczytała nam bajkę po góralsku : ) . Po powrocie na dół udaliśmy się do bacówki, tam kupiliśmy pyszne sery i porozmawialiśmy z góralem. Kolejna niespodzianka – to spotkanie przy śmigłowcu „Sokół” Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego i rozmowa z ratownikiem górskim panem Michałem Ślusarczykiem, który opowiedział nam o niebezpieczeństwach, zagrożeniach w górach oraz o tym co robić, by tego uniknąć. A wieczorem przyszedł czas na ognisko, piekliśmy kiełbaski i bawiliśmy się wspólnie. Przy ognisku odbył się konkurs na najfajniej ułożoną piosenkę o Zielonej Szkole. Okazało się, że drzemią w nas talenty, bo nasze piosenki okazały się „hiciorami”. Po ognisku, jak to mówią nasze ciocie „ dalekiej drogi już czas” – musieliśmy się spakować, bo raniutko opuszczaliśmy Szaflary – niestety, do domu, ale po drodze odwiedziliśmy Kopalnię Soli w Bochni. Super sprawa. Zwiedzaliśmy ją 4 godziny – zjechaliśmy 212 metrów w dół. Tam płynęliśmy łódką, zjeżdżaliśmy na torze saneczkowym, graliśmy w piłę, napełniliśmy brzuchy. Niestety, wszystko co dobre szybko się kończy. Szybko też skończyła się nasza przygoda z „ Tropem Przygody”. Jesteśmy bardzo zadowoleni, zdaliśmy egzamin z samodzielności, przekonaliśmy się jak piękny jest nasz kraj, nauczyliśmy się tęsknić. Szkoda tylko, że czas tak szybko zleciał. Mamy nadzieję, że za rok, może dwa znów wyruszymy na Zieloną Szkołę z „Tropem Przygody” bo jak śpiewały nasze dziewczyny:

„ Zielona Szkoła z „ Tropem Przygody”
To najfajniejsze w życiu podchody.
Już nie zapomnę tych czerwcowych atrakcji,
Chcę z nimi wrócić w czasie wakacji”


( całej piosenki można posłuchać:) )

 

Zapraszamy do galerii zdjęć.


Przezadowoleni uczniowie klasy III b i III c
z Paniami ( Ciociami)
Beatą i Moniką

Joomla Templates by Joomla-Monster.com